niedziela, 19 grudnia 2010

Co za dzień!

Uff, co za dzień! :-)
Wygrałam dziś candy! Dwa razy! :-)
Pierwsze u Kajki. Przecudnej urody koronkową zawieszkę z haftem. Jest tak śliczna na zdjęciu, że już się nie mogę doczekać kiedy do mnie przyjedzie!


Kajko, wieeelkie dzięki, że mnie wylosowałaś! ;-) To moje pierwsze wygrane candy! :-)
A przed chwilą się okazało, że wygrałam również błyskawiczne candy w Lawendowym domu... od kuchni! :-)
Ogromnie się cieszę! :-) I ogromnie jestem ciekawa niespodzianki :-) Zdjęcia pochodzą oczywiście z blogów dziewczyn. Wygrane na pewno obfotografuję i pochwalę się nimi jak już do mnie dotrą :-)

Przyjęłam te wygrane jako takie pocieszenie, bo dziś rano się okazało, że nasz starszy smyk porządnie się rozłożył :-( Jutro rano koniecznie lekarz, a przecież jutro w przedszkolu Jasełka, rola króla, Wigilia i Mikołaj... No ale co zrobić...
Z tego wszystkiego też złamaliśmy się i już dziś stanęła u nas na środku salonu pięknie ubrana, pachnąca lasem choinka. Żeby Pawciowi osłodzić te gorzkie chwile chorowania. Sami ją wczoraj z Tomciem wybierali w leśniczówce :-) A mój mąż pognał do sklepu, nabył sznury lampek i przystroił nimi wielgachną choinkę stojącą przed naszym płotem - bo o tym marzył Pawełek :-) No ale uśmiech na kochanej małej buzi i błyszczące z radości oczy - bezcenne :-)

Obiecałam jeszcze maluszkowi wspólne pieczenie pierniczków :-) Chyba się za to zabierzemy w wtorek albo w środę :-)

3 komentarze:

asieja pisze...

gratuluję takie słodkości :)

wiosanka pisze...

Dziękuję asieja! :-)
A słodkości rzeczywiście wyjątkowe :-)

dompodsosnami pisze...

Nooo, moja droga, to Ci się baaaardzo poszczęściło! Nie dość, że wygrałas zawieszkę Zeljkową (a tak mi sie podobała! ;)), to jeszcze i drugi prezent! jednym słowem, pocieszył Cię los po chorobowych zmartwieniach. :D
Buziaki poświateczne!