czwartek, 13 stycznia 2011

Co mi w duszy gra dziś wieczorem

Udał się :-)
Chleb na dwudniowym zakwasie się udał :-)
Pieczony w garnku rzymskim, pod przykryciem. Otworzyłam go tylko na ostatnie 10 minut pieczenia, żeby się zarumienił :-)



Może jeszcze nieco płaski, bo na bardzo świeżym zakwasie bez dodatku drożdży, ale to nie ma dla moich smakoszy znaczenia. Chrupiąca skórka, pyszny miąższ. Zrehabilitowałam się w oczach rodziny, haha :-)

Ale jakoś dziś nie jest mi do śmiechu za bardzo...
Dowiedziałam się, że rehabilitacja chorych i opóźnionych w rozwoju dzieci (dorosłych pewnie też) została obłożona 23% VATem. Do tej pory była bez VATu. Znam kilka Mam, które intensywnie, w miarę możliwości korzystają z przeróżnych turnusów rehabilitacyjnych i jeżdżą na nie ze swoimi dziećmi. Bo wczesna rehabilitacja działa cuda. Bo w maleńkości wiele można naprawić. I w sumie swoje życie poświęcają na ratowaniu zdrowia swoich dzieci. A koszt takich turnusów, koszt rehabilitacji jest potworny. Są to wielkie, wielkie pieniądze. A teraz jeszcze ten nieszczęsny VAT... Koszt każdego wyjazdu wzrasta o ok 1 tysiąc złotych. Przecież to bez sensu...
Ja generalnie rozumiem potrzebę podwyżek, zgadzam się na zaciskanie pasa, na wyrzeczenia w imię przyszłej pomyślności. Ale kurza twarz! Trochę rozsądku, empatii i zwykłego, ludzkiego zrozumienia! Jak ktoś mógł wymyślić, żeby kasę ściągać od najbiedniejszych! Jak można odbierać chorym dzieciom szansę na wyleczenie? Przecież znakomitej większości rodziców nie będzie już po prostu stać na to, by walczyć o zdrowie maluchów. Gdzie tu sens? Gdzie logika? Gdzie ekonomia? Ludzie, to nie Sparta!!
To co? Już tak bez emocji i osobistych odniesień. Lepiej utrzymywać całe rzesze ludzi niepełnosprawnych czy umożliwić im w dzieciństwie jak największą i najbardziej intensywną rehabilitację? Żeby mogli być samowystarczalni, przydatni, jak najbardziej sprawni? To tak samo jak z oświatą. W dzieci i ich edukację trzeba inwestować najwięcej jak tylko można! Nie dotykać przy szukaniu oszczędności! Praca u podstaw!!!

Ech... Smutno mi po prostu. I jestem zwyczajnie rozczarowana. Bardzo. Czemu zawsze są piękne idee, rozsądne pomysły, wielkie słowa, a na końcu najsłabsi dostają po doopie? Za co my płacimy tym wszystkim mądrym, debatującym głowom? Za to, żeby rzucali nam kłody pod nogi? Sorry, coś tu jest nie tak.

Ja popieram opcję, która stoi u władzy. Uważam, że w końcu mamy właściwych ludzi na właściwym miejscu. I tu się nic nie zmienia. Każdy inny byłby o niebo gorszy, tak sądzę. Ale wkurzona jestem niesamowicie, bo ktoś tu ewidentnie dał plamę! I w dodatku odbyło się to po chamsku, znienacka, bez uprzedniego poinformowania, bez szans debaty! Panowie i Panie Ministrowie, Panie Premierze - WSTYD!!!

6 komentarzy:

trzydziestolatka pisze...

niestety jak trzeba gdzieś oszczędzać to przeważnie oszczędza sie na najsłabszych,bo oni branić się nie mogą,nie krzyczą,bo i możliwosci nie mają.Tak było i tak będzie.Głupie to i chore.Znów rodzice zapłacą z własnej kieszeni.Ci co mają.Prawda jest taka,że pojedynczy człowiek zaczyna zastępować państwo,które utknęło w biurokracji,administracji ,papierzyskach a ostatnio katastrofie samolotu.
szkoda nerwów

trzydziestolatka pisze...

z tego wszystkiego zapomniałam napisać,że ślinka leci taki chlebek:)

dompodsosnami pisze...

Nooo, chlebuś elegancki, bez dwóch zdań. A z tym płaceniem przez najsłabszych - no jak zawsze, panie, jak zawsze... I tylko człowiekowi wyrazy się na usta cisną. :/

Mona pisze...

a.popieram Cie z calego serca..szkoda..nie doczekamy się normalnego życia w tym kraju..
Chlebek super..ja mam obawy do wypieku..zawsze mi za twarda skórka wychodziła, moze za gruba..potem ciężko pokroić nie wiem dlaczego..czy za długo piekę ? muszę poszukac informacji..pozdrawiam..

wiosanka pisze...

Ech, tak, wyrazy...
Mona, ja piekę chleb 1 godzinę, 30 min w 240 stopniach i 30 min w 210. I w każdej z tych półgodzinek mocno spryskuję piekarnik wodą, wlewam tam 2/3 kubka zimnej wody. Para wodna powoduje, że skórka nie jest twarda. Spróbuj!

Anonimowy pisze...

czytam i się uśmiecham od ucha do ucha
sam także dzisiaj upiekłem mały "chlebek" na zakwasie, płaski bo nawet nie zaczekałem żeby wyrósł dopiero po fakcie przeczytałem, że na młodym to nawet 10 godz musi postać przed wypiekiem ale i tak jestem szczęśliwy. Jutro u siostry będzie miał już 3 dni (pisze prawie jak o noworodku :)) i już mądrzejszy o doświadczenie podejmę się kolejnej próby. Twój wypiek wyszedł apetycznie odnośnie drugiego tematu mam podobne zdanie, musimy przypominać i naciskać by rząd zadbał o nasze sprawy, zwłaszcza tych w trudniejszej sytuacji. W grupie siła, każdy głos na wagę dobrego chleba:)Serdecznie pozdrawiam wszystkie Panie i Panów pieczące/cych wspaniałe, pachnące pieczywo. Sebastian