sobota, 29 stycznia 2011

Frywolitki

Moja Mama jest nitkową czarodziejką :-)
Zachwycamy się cudnymi firankami i niesamowitymi serwetami, które robi na szydełku, a teraz Mama zajęła się frywolitkową biżuterią.
I wprawia mnie tymi swoimi koliami i kolczykami w taki zachwyt, że nie umiem tego wyrazić słowami. Tylko wzdycham i pojękuję ;-)
Wczoraj miałam okazję włożyć jeden z komplecików :-)


 Cudne, prawda? :-)
Ja tak nie umiem :-)

5 komentarzy:

kajka pisze...

Aniu, Mama cuda robi!!! Czy robi na zamówienie;-)
Coś pięknego!!!

Gosze pisze...

Mama czarodziejka!!!
Ja też tak nie umiem :)

dompodsosnami pisze...

Oczywiście, że piękne! Takie wiejskie baby jak ja to nienoszą, ale zawsze kochają popatrzeć na takie cudeńka. Dziękuję za mozliwość popatrzenia na takie piekne rzeczy!

Mellan pisze...

Podziwiam pracę mamy!
Naprawdę cudeńka :)

wiosanka pisze...

Dziewczyny, ja też tylko wzdycham jak mi Mama swoje wyroby pokazuje :-)