niedziela, 2 stycznia 2011

Zaległości

Mam okropne wprost zaległości!
A wszystko przez to, że naszą rodzinę ogarnęła jakaś paskudna choroba, która ciągnie się już od przedświątecznego tygodnia. Polegliśmy wszyscy, cała nasza czwórka po kolei. Święta było raczej leżące, a nie były to Święta łatwe, bo po raz pierwszy zabrakło przy wigilijnym stole mojego ukochanego Taty... Sylwester też nie tak jak planowaliśmy, ale mimo wszystko było miło i sympatycznie. I domowo, bardzo domowo :-)
O świąteczny klimat zadbała moja Mama, od której dostałam cudne firanki i bieżnik - wszystko oczywiście w klimacie zimowo- świątecznym. Dziękuję Ci Mamuś! :-)




Na oknach wiszą frywolitkowe śnieżynki z koralikami :-) Są tak przepiękne, że powiszą tam do wiosny :-)




W korytarzu na ścianie zawisł przepiękny domek, który jest dziełem kochanej Kajki. Docelowo będzie wisiał na kominku, ale na razie królują tam Aniołek z Mikołajem :-)


Do domku Kajka dołączyła cacuszko - mały igielniczek, teraz mam już dwa i razem prezentują się bardzo urokliwie :-)


A na zasłonie przy tarasie zawisła Kajkowa zawieszka, którą wygrałam w candy. Jest ogrooomna! :-) I naprawdę śliczna :-)


Tuż po Świętach dotarły do mnie też przydasie z Lawendowego Domu od Kuchni :-) Moje drugie wygrane candy :-) Śliczne papierowe zawieszki, kolorowe sznureczki - postaram się z nich wyczarować coś niezwykłego :-)


Mam nadzieję, że wraz z nadejściem nowego roku skończą się nasze choroby. Ze ten nowy roczek przyniesie nam wszystkim same radosne chwile i mnóstwo cudownych niespodzianek. Tych dużych i tych malutkich :-)

Tego też życzę wszystkim zaglądającym tutaj, na mojego bloga. Dziękuję Wam, że jesteście. Niech rok 2011 będzie dla nas dobrym rokiem!

6 komentarzy:

kajka pisze...

Piękne prezenty od Mamy dostałaś. To dopiero wymaga cierpliwości i czasu. No i cieszę się, że te moje drobiazgi też mają u ciebie swoje piękne miejsce.
Zdrówka Wam życzę!

wiosanka pisze...

Dzięki Żelciu!
Ostatnio bardzo dużo przepięknych rzeczy dostałam :-) Teraz moja kolej - muszę się jakoś odwdzięczyć :-)
Dla Ciebie też zdrówka!

trzydziestolatka pisze...

piękne prezenty.Te firanki też szydełkowe?jeśli tak to chylę czoła przed mamą bo wiem ile to pracy wymagało.Cudowne

wiosanka pisze...

Witaj trzydziestolatko! :-)
Tak, te firanki są szydełkowe.
I niestety nie potrafię tak ich sfotografować, żeby oddać w pełni ich urodę :-)

dompodsosnami pisze...

Wiesz o tym, jak dziko Ci zazdroszczę tych szydełkowych cudów od Twojej Mamy. Są absolutnie przepiękne, nie wiem, jakim sposobem Ona potrafi w tak krótkim czasie wyczarować taaaakie wielkie i piękne firanki! :o
Pozostaję z zazdrością i mnóstwo zdrowia życzę!! ;))

wiosanka pisze...

Dzięki Depesiu! Odpukać - wyzdrowieliśmy. I oby tak już zostało :-)

Moja Mama też mnie zadziwia swoimi dziełami szydełkowymi. Teraz wróciła do frywolitek. Tak też robi niesamowite cuda :-)