sobota, 26 lutego 2011

Pięć lat już minęło!

Sto lat Synku!!

Pięć lat minęło, choć dopiero co przyjechaliśmy razem ze szpitala do domu... To przez Ciebie nauczyłam się płakać z miłości, fałszować kołysanki i czujnie spać. Poruszyłeś i obudziłeś we mnie nieznane pokłady czułości, wrażliwości i odpowiedzialności. A teraz pękam z dumy ciesząc się z Twoich dokonań!
Kocham Cię Synku całym sercem. Najmocniej na świecie i na zawsze.

Sto lat Pawełku! Rośnij zdrowo, beztrosko i szczęśliwie! Pomyślimy jak Ci robić sok z marchewek i jabłuszek z sokopomidolówki ;-)

Wczoraj mieliśmy sympatyczną imprezę domową, a dziś się dzieciaki bawiły :-)



2 komentarze:

dompodsosnami pisze...

Oooo, no to pierwszy powazny jubileusz! Dołączam do życzeń dla Pawełka (Pawełki są kochane chłopaki!). I gdzie te dzieci tak sie bawiły - u Was w domu?! O matko...

wiosanka pisze...

Oj, nie, nie w domu! :-) We wspaniałej sali zabaw Frajda :-)
Niestety skończyły się czasy, kiedy na urodzinach wystarczała babcia i dwaj kuzyni ;-) Odkąd są koledzy i koleżanki z przedszkola, plus koledzy z sąsiedztwa zabawy w domu już odpadają, zwłaszcza zimą :-)