wtorek, 8 marca 2011

Dzień Kobiet

Dziś dwa kalendarze na biurko :-) Dla Kobiet prze duże K :-) Jeden dla mojej Mamy, a drugi mój mąż zamówił, hihi, po zobaczeniu pierwszego oczywiście. Podejrzewam, że dla swojej mamy, bo przecież nie dla mnie, prawda?... Hmmm... ;-) Kolory oczywiście nędzne, bo zdjęcia robione nocą, ale co ja mogę na to poradzić, że jak kończę prace to jest już ciemno??








A tak poza tym, to w niedzielę byliśmy na pierwszej w tym sezonie wycieczce rowerowej po pobliskich lasach. Było cudnie, wspaniale i fantastycznie, ale chyba trochę przez to maluchy się rozkaszlały i rozsmarkały i teraz chucham i dmucham, żeby szybciutko to przeziębienie wyleczyć i żeby nic się z tego poważnego nie wykluło. Obaj oczywiście siedzą w domu, w związku z tym też odwiedziny u małego Michałka, dla którego robiłam zawieszkę znów przełożone,  ugh!
Dziś, to znaczy wczoraj, odniosłam pierwszy logopedyczny sukces :-) Znalazłam świetną zabawę na wywołanie i utrwalenie "sz", - piosenki, udawanie pociągu, uzupełnianie słów itp., i dziś było tak, że to Paweł mnie prosił o ćwiczenia parę razy a nie ja jego :-) No i co najważniejsze, raz już tego "sz" nieświadomie użył w rozmowie z bratem, hura! :-)

3 komentarze:

Gosze pisze...

Wiosanka, jestem pod wrażeniem Twoich postępów, gratulacje!!!! Super kalendarze wyszły, Kobietki będą na pewno zachwycone.

kajka pisze...

Piękne Aniu, trzymam kciuki za wyzwania! Milego dnia!

dompodsosnami pisze...

Aż miło spojrzeć, naprawdę. Z pewnością i mama, i Teściowa będą zachwycone, bo są nie tylko piękne, ale i praktyczne. Super! Buziaki zostawiam! :D