poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Swornegacie

Są takie miejsca, gdzie się świetnie wraca. Ubiegłoroczne zakończenie sezonu kajakowego w Swornychgaciach (nie umiem tego odmieniać!) tak nam się udało, że i w tym roku pod koniec lata się tam wybraliśmy. Było gorąco, słonecznie, kajakowo i rowerowo - świetnie po prostu :-)
Te pomosty z ławeczkami mnie zachwycają :-)
Jak się wdepnie w kupę to podobno na szczęście? ;-)
 Ale tam było piachu!
 Widok z okna :-)
 Kajakarze
 Rowerzysta
 Swornegackie łabędzie
 Rowery wodne? Samochody? Kajaki? Sama już nie wiem ;-)
I nasz osobisty leniwiec

7 komentarzy:

B. pisze...

hahaha swietna nazwa: Swornegacie! Gdzie to jest???
pozdrawiam
B.

wiosanka pisze...

Kaszuby :-) Tam co jedna nazwa to lepsza :-)
Pozdrawiam! :-)

kajka pisze...

Piękne fotki!

Dorota pisze...

Cudowne ujęcia, w sam raz do oscrapowania ;)))

wiosanka pisze...

Dorota - oczywiście! Już je wywołuję! :-) Będzie co robić w bure jesienne dni gdy oba smyki będą w przedszkolu ;-)

Gosze pisze...

Ale fajne wakacje, aż mi się zatęskniło :)
A zdjęcie 'z kupą' pierwsza klasa ;)

dompodsosnami pisze...

Zdjęcie "kupowe" jest świetne, ale i komentarz, który rozbawił mnie do łeż!
A Swornegacie odmienia się tylko w końcówce, tzn. Sworne zawsze są Sworne, więc np. w Swornegaciach.
Mam tam bardzo dobrą koleżankę, świetną kbietę, która ma tam też agro. Jakbyś jechała, to "Cztery świerki" absolutnie najlepsze! :D