niedziela, 23 października 2011

Album zachlapany

Zainspirowana przez konkurs na Scrapujących Polkach stworzyłam mini albumik jesienny. Album jest niewielki, w rozmiarze 14 cm x 20 cm, zawiera sześć kart ze zdjęciami i okładki. Umieściłam w nim różne zdjęcia jesienne, z kilku lat. Zauważyłam przy tym, że mamy mnóstwo zdjęć letnich, wiosennych i zimowych, a tych jesiennych bardzo mało! A przecież jesień to tak kolorowa pora roku! Musimy w przyszłości ten brak jesiennych zdjęć nadrobić.
Wszystkie karty albumu łączą dwie rzeczy - jesienne kolory i chlapania. Pokochałam chlapanie tuszami :-) Dodatkowo, praktycznie kończąc już pracę nad albumem wzięłam do ręki poduszeczki z tuszem jasnozielonym i szarym i... zaczęłam nimi przecierać wszystkie karty. Efekt mnie bardzo zadowolił :-) Jeśli dodać do tego namiętne pryskanie glimmer mistami, to okaże się, ze jest to praca, w której użyłam największej ilości mediów jak do tej pory :-)
Uwaga, dużo zdjęć! ;-)
 


Ze względu ta tę okładkę z cytatem z przepięknej piosenki Marka Grechuty, album zgłaszam do 39 wyzwania HopmArtu "W kratkę" (jest cytat, guzik kwiatkowy na sznurku, są literki w kwadracikach, jest i papier w kratkę :-)), oraz do 11 Wyzwania Scrap Pasji "Z cytatem" (jest cytat, a cały album jest trzymany w ryzach przez te kółeczka ze sklepu Scrap Pasji)

Jesień to nie tylko dynie, barwne liście, kasztany i żołędzie. To dla mnie także czas, gdy w moim domu robiło się pierogi :-) Udało mi się nawet raz złapać na zdjęciu mojego Tatę, który wprowadzał w tę tradycję mojego starszego synka :-) Tę stronę albumu zatytułowałam "Przez dziurkę od klucza". Zgłaszam ją do 14 Wyzwania na scrapkach. Obok zdjęcia, na ozdobnym tagu zapisałam przepis na ruskie pierogi, który przekazał mi Tato. Jest dla mnie bezcenny :-)

Tutaj dziurka od klucza, potraktowana przeze mnie glimmer mistem, tuszem distress i granatowym tuszem w poduszeczce.
Jesienne kolory to także wrzosowy :-)



 Tutaj dobrze widać te moje tuszowe przecierki ;-)





 A tu moje jesienne chlapania :-)
Tę stronę ze zdjęciem mojego Pawcia w czasie sprzątania liści w przedszkolnym ogrodzie na ubiegłorocznym Dniu Pieczonego Ziemniaka, zgłaszam do 20 wyzwania Lemonade "Zbieramy liście". Użyłam tu 2 papieru z kolekcji Color Explosion. No i liści jest tu zatrzęsienie ;-)

No to znów poszalałam wyzwaniowo ;-) Ale nie ukrywam, że te wszystkie wyzwania mocno mnie inspirują :-) Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca :-)
Miłego dnia!

8 komentarzy:

kajka pisze...

Pięknie Aniu!
Gratuluję Ci wygranej w Szyfladzie!!!
Buziaki!!!

Magda(i)Lena pisze...

Świetny jesienny album. Podoba mi się strona z dziurką od klucza ; -)

Dziękuję za udział w wyzwaniu na scrapki-wyzwaniowo.

anula pisze...

Piękny albumik! Pokazałaś, że jesień może być naprawdę wspaniała:)

Dorota pisze...

Jesienny albumik w Twoim wydaniu wyszedł bardzo pięknie. Świetna pamiątka!
Wiosanko, dziękuję za udział w wyzwaniu Scrap Pasji :) :*

hania739 pisze...

Cały albumik jest świetny, nie tylko okładka :)) Dziękuję za udział w wyzwaniu HopmArtu

ankan pisze...

Pięknie oprawiłaś te wspomnienia !

KOLOROWY ptak pisze...

świetny album!

Guriana pisze...

cudna pamiątka:))