środa, 25 stycznia 2012

Kalendarz i inne zimowe sprawy

Kilka dni mnie nie było. Ale jeszcze przed wyjazdem zdążyłam zrobić kalendarz lodówkowy na 22 wyzwanie na scrapkach - z kalendarzem.

 

Mam też trzy zaproszenia na ślub. Każde inne, w innym klimacie. Tak sobie eksperymentuję ;-) To pierwsze jest inspirowane TYMI cudnymi zaproszeniami Asicy.
 To starociowe, postarzane, dwukolorowe.
 A to chyba najbardziej klasyczne, w bieli, z perełkami.

A teraz odrobina prywaty ;-) Gdzie byłam jak mnie nie było? W Wieżycy - Szymbarku na Kaszubach. Dla spragnionych śniegu niezaawansowanych narciarzy - POLECAM!! Było cudnie, biało, mroźno i wyjeżdżaliśmy z łezką w oku. Tym bardziej, że u nas cały czas zielona trawka i śniegu jak nie było tak nie ma...



10 komentarzy:

Karmeleiro pisze...

Wiosanko, to niedaleko mnie szalałaś na nartach :) Świetne zaproszenia i kalendarz również!

lore-mia pisze...

Witaj!

U nas tez sniegu nie ma....
Piekne zdjecia,piekne zaproszenia!
Milego dnia!

kajka pisze...

Aniu wszystko piękne ale Ty na tym śniegu, no to trzeba koniecznie do jakiegos scrapka wykorzystać. ;-)
Buziaki!

wiosanka pisze...

Żelciu, oczywiście! :-)
Karmelku, to Ty jesteś Kaszubka? ;-)

Guriana pisze...

super..i piękny i funkcjonalny:))

dompodsosnami pisze...

Ooo, jaki ładny kalendarz! I jaki praktyczny! A z zaproszeń to postarzane skradło moje serce. ;)
Zdjęcie na śniegu - urocze! Buziaki, Kochana!

dzielny Franek pisze...

To już wiem dlaczego do nas nie wpadłaś, ciocia:) Usprawiedliwiona:)

Kiedyś też nauczę się jeździć na nartach:)

Dorota pisze...

Świetne zaproszenia i kalendarz!

U mnie ani grama śniegu, za to bardzo zimno się zrobiło i najchętniej nie wychodziłabym z domu :) Ot, taki piecuch ze mnie, lubię jak jest ciepło :)

wiosanka pisze...

Dziękuję bardzo :-)
Aga, Ty się bierz za te narty, bo ani się obejrzysz, a Franek nauczy się pierwszy! :-)

Dorotko, ja też byłam wyłącznie ciepłolubna! Do czasu, kiedy mój mąż zabrał mnie rok temu na narty :-) Ale jak zima, to tylko z duuużą ilością śniegu, lekkim mrozem i słońcem :-) I tak było w Wieżycy. U nas lipa, nawet bałwana nie ma z czego ulepić, a mróz duży.
Pozdrawiam cieplutko! ;-)

KOLOROWY ptak pisze...

piękne prace!
motyw kalendarza na lodówkę - fantastyczny!!!