środa, 8 lutego 2012

Kalendarzyk z motylami

Kolejny kalendarzyk. Z różyczkami i motylkami. Wszystkie elementy mocno mediowane - distressem vintage photo i ciemnoczekoladowym glimmer mistem. I sznurek :-)


A kto zgadnie gdzie jest i co robi mój mąż? ;-)

7 komentarzy:

angeluS pisze...

Kalendarz cudowny ! Hm ... co robi ? chyba jest na dachu ... i może ratuje ptaka ? Nie wiem. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Prace jak zwykle cudowne, podziwiwm.
Mąż wędzi szyneczkę?
Pozdrawiam Jagoda

dzielny Franek pisze...

Pan mąż czyści komin???:)

Kalendarzyk cudo:)

kajka pisze...

Super kalendarz! Wymiatasz normalnie!
Mąż na dachu, przy kominie, trzyma coś i pozuje Tobie do zdjęcia. Ale po co On to wszystko robi? Pojęcia nie mam!
Choć coś mi tutaj pachnie, że Jagoda ma rację! ;-)

Karmeleiro pisze...

szalejesz z tymi kalendarzykami!! super!

dompodsosnami pisze...

Kalendarzyk śliczny, a Mąż gospodarny! Własne wędzonki, mniam... ;)

wiosanka pisze...

angeluS, aż się popłakałam ze śmiechu! :-)
Jagoda zgadła jako pierwsza :-)
Nasza ogrodowa, beczkowa wędzarnia, zbudowana jeszcze przez mojego Tatę już zakończyła swój żywot. A że bardzo nam się już chciało własnej wędlinki a drewna owocowego mamy sporo, Pan Mąż wymyślił takie rozwiązanie :-) Dwie drabiny, kawałek drewienka i można wędzić w kominie :-) Szyneczka pierwsza klasa! W przyszłym tygodniu będzie kiełbaska! :-)