wtorek, 7 lutego 2012

Nadmorski spacer

Nie wiem jak to się stało, ale nie pokazałam jeszcze w tym roku żadnej relacji z naszych nadmorskich spacerów! Już nadrabiam zaległości. Najświeższy spacer odbył się w ubiegłą sobotę :-)
Ale zanim się pojedzie nad morze, należy odśnieżyć samochód...
 Brat też chce? Ok...
A w tym czasie można się z pieskiem pobawić :-)
Kora też lubi śnieg i spacery, więc pojechała z nami :-)
Oto dowód - morze nie zamarzło! Aż dziwne, bo TAKICH mrozów to u nas daaawno nie było!
 Jedyna okazja, by posiedzieć na wydmie ;-)
Cisza, spokój, biało, prawie nikogo nie ma :-) Takie Mielno to my bardzo lubimy :-)
 Czerwony nos robi miny ;-)
 I udaje strrrrasznego potwora ;-)
 Ale tak naprawdę to przecież słodki aniołek ;-)
 A nawet dwa aniołki :-)

7 komentarzy:

lore-mia pisze...

Witaj Wiosanko !!

Wow ! Spacer nad morzem...tez bym tak chcila...
Bylam raz w styczniunad morzem,ale nie mialam szczescia,nie bylo w ogölesniegu.
Ja kocham Kolobrzeg..duzo wspomnien-pieknych.
Dzieci masz cudowne! I ten pomysl z drabina... Super!!!
milego wieczoru zycze
Ela

kajka pisze...

Piękny spacer Aniu!

Dorota pisze...

Wow, i śnieg i morze :)
Świetna fotorelacja ze spaceru :)

angeluS pisze...

Widzę spacer się udał. Każdy zadowolony ... Ja niestety narzekam na brak śniegu ... Pozdrawiam i zapraszam do siebie na wiosenną wymiankę.

Karmeleiro pisze...

Super fotki,świetna wyprawa! Może kiedyś na spacer do Trójmiasta przyjedziecie? Z okien widzę, że zatoka nam troszkę zamarzła :)

dzielny Franek pisze...

I nie wiało??? Dwa tygodnie temu podczas turnusu nawet raz nie daliśmy rady wejść na plażę - chyba na jakis straszny okres sztormowy trafiliśmy. Wasze zdjęcie na podjeździe - az sie uśmiechnęłam do siebie - Franula go uwielbiał, za każdym razem musiałam zbiegać z wózkiem w dół a kurczak smiał sie w głos!:) Ale dość o nas - cudnie wyglądacie Aniu! Chłopcy juz tacy duzi. Uściski dla Was:)

wiosanka pisze...

Karmelku - jak tylko będziemy w okolicach trójmiasta to dam znać! :-)
Aga, nie na szczęście nie wiało :-) Ja w okresach wózkowych chłopaków też biegałam po tym podjeździe :-)
Buziaki!