niedziela, 3 czerwca 2012

Zaległy Dzień Dziecka

Pogoda w sobotę pokrzyżowała nam wszystkie plany. Ale już dziś było dużo lepiej i przy śniadaniu padła spontaniczna decyzja - jedziemy! Zapakowaliśmy rowery na samochód i ruszyliśmy do Kołobrzegu. Jest tam cudna ścieżka rowerowa, blisko morza, w lasie. Dojechaliśmy nią aż do portu i z powrotem :-) A w porcie... niespodzianka z okazji Dnia Dziecka dla naszych chłopaków - rej statkiem pirackim :-) Mimo, że my poznaliśmy się na kursie żeglarskim i mamy już za sobą wspólny rejs po Bałtyku, dla naszych chłopaków był to pierwszy raz :-)
Dołeczki w policzkach i wyszczerz ze szczęścia nie schodziły z ich buziek :-) A jak im się podobało jak płynęliśmy wprost na fale, które solidnie ochlapywały pokład, bo na morzu dziś dość mocno wiało :-)







To był cudny dzień! A Kołobrzeg to taki nasz malutki Bornholm ;-)

2 komentarze:

Karmeleiro pisze...

oo, to super dzień się udał! świetnie tak razem spędzacie czas :))

dompodsosnami pisze...

Chłopcy mają morze we krwi, przecież rodzice też mają to we krwi! Piękny dzień, my już takich nie miewamy, chłopcy są dorośli... :(