środa, 25 lipca 2012

Rowerowa niedziela

Zawsze zachwalałam ścieżki rowerowe na Bornholmie i było mi przykro, że u nas w Polsce takich nie ma. W ubiegłą niedzielę przekonałam się jak bardzo się myliłam.
Wybraliśmy się całą rodziną, z rowerami na dachu samochodu do Ustronia Morskiego, bo tam jest do Kołobrzegu ścieżka rowerowa właśnie. Równe 10 km. I my ta ścieżką pojechaliśmy, tam i z powrotem :-) Nawet nasz maluszek Tomcio przejechał dzielnie 20 km, choć pod koniec trasy był już ogromnie zmęczony.
A sama trasa - niesamowita! Jedzie się brzegiem morza, troszkę laskiem z tajemniczymi bajorkami, szum morza słychać cały czas. Po drodze fajne przystanki z ławeczkami, a sama ścieżka jest ułożona z polbrukowych kostek. Dla mnie - bajka. Wykąpać się w morzu nie dało ze względu na silny wiatr, ale my tam jeszcze wrócimy, przy pogodzie bardziej kąpielowej ;-)













Brak komentarzy: