poniedziałek, 26 września 2016

Stay with me
Sudio Forty





Witajcie!
No i przyszła. Zupełnie nieproszona. Jesień...
Nie jestem entuzjastką tej pory roku. Wręcz przeciwnie.
No ale cóż...
Jak tu sobie radzić z brakiem słońca, ciepła, z krótkimi dniami i widokiem obumierającej przyrody?
Na razie jeszcze można jeździć na rowerze i biegać po lesie, ale gdy stanie się to już niemożliwe, wtedy jedynym wyjściem jest ciepły koc, gorąca herbata i książka :-)

W tym roku jestem bardzo przewidująca i zapobiegliwa :-)
A to dzięki Studio Forty i najnowszym, jesiennym produktom.
To właśnie z nich wykonałam jesienną zakładkę do książek.


Hello! 
Here it came. Completely unbidden. Autumn...
I am not an enthusiast of the season. On the contrary.
Well, but...
How can we deal with the lack of sun, heat, short days and a view of dying nature?
For now, we can still ride a bike and run in the wood, but when it becomes no longer possible, then the only way out is a warm blanket, hot tea and a book :-)


This year, I am very thrifty and providing :-)
Thanks to Studio Forty and the latest, autumn products. 
I've already created the autumn bookmark of them.


Zakładkę wykonałam z tego samego papieru (z kolekcji Domestic Goddess z 7 Dots Studio), z którego niedawno zrobiłam bardzo letniego scrapa. Nie było to zamierzone, ale świadczy pięknie o tym, że to dodatki nadają pracy charakteru :-)

I made this bookmark of the same paper (Domestic Goddess collection from 7 Dots Studio), that recently I've created a very summery layout. It was not intentional, but it demonstrates that the character of a project depends on the embellies :-)









Materiały: / Supplies:

Studio Forty


7 Dots Studio
Domestic Goddess paper







Brak komentarzy: